U Rokytky


Jak psy spuszczone ze smyczy codziennie trenujemy nogi podczas coraz dłuższych spacerów po Pradze. Na co dzień zwiedzamy oczywiście okolice naszego bloku zataczając coraz większe kręgi. Ciekawą trasą do spacerów jest trasa wzdłuż rzeczki Rokytka, która płynie przez Pragę i wpada do Wełtawy.  

Przyjemnie spaceruje się wzdłuż Rokytky bo w drzewach świergolą ptaszyny, rzeczka kojąco szemrze, a kwitnące o tej porze roku akacje rozsiewają zniewalająco słodki zapach.

Na tych zdjęciach widzicie poziom wody po wielu dniach pięknej pogody. Dziś gdy piszę ten post to jest po całym dniu i nocy deszczu, i rzeczka sporo wezbrała.



Ścieżka, którą spacerujemy to ścieżka pieszo-rowerowa. Jest ich w Pradze mnóstwo, mają swoje numery, własne oznakowanie a nawet własne wiadukty i tunele. Można się po nich bezstresowo przemieszczać bo rzadko kiedy krzyżują się z dużymi ulicami. Korzystają z nich miłośnicy rowerów, rolek, hulajnóg albo tak jak my dziś - chodzenia. Jeszcze w Polsce zastanawiałam się czy zabierać rowery, już i tak pakowaliśmy mnóstwo rzeczy. Zapakowaliśmy je i teraz nie żałuję bo już trochę jeździliśmy po tych ścieżkach i zamierzamy jeszcze więcej oczywiście.



 
 
Dziś spacerowaliśmy od naszej dzielnicy Praha 9 aż do sąsiedniej Praha 8. 
 
 






W popołudniowym słońcu z wydłużonymi cieniami wszystko wydawało się inspirujące, i bloki mieszkalne i stara kapliczka. Tematów do rysowania i malowania na pewno mi póki co nie zabraknie.




 
 

Komentarze